Hrabia przyjmuje do pracy służącą:
- Czy Zosia lubi kanarki?
- Ja tam, proszę pana hrabiego, nie jestem wybredna. Zjem wszystko.
| Pacjent w karetce: - Panie doktorze, dokąd pan mnie wiezie? - Do zakładu pogrzebowego. - Ale ja jeszcze żyję!!! - Ale my jeszcze nie dojechaliśmy...
|
Cześć tato. Zostanę matką........ chrzestną oczywiście
| Rozmawiają dwie pchły i jedna pyta druga: - Gdzie spędzasz w tym roku wakacje? - Na krecie.
|
Mówi zięć do teściowej: - Gdzie mama jedzie? - Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi?
| Rozmawiają dwaj studenci: - Jak mam napisać rodzicom, że znów oblałem egzaminy? - pyta jeden. - Napisz... - radzi drugi - ..."Już po egzaminach, u mnie nic nowego!'.
|
Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze:-Krrra, Krrra. Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadła. Po chwili podnosi się, otrzepuje z kurzu i próbuje:-Hau, miau-cholera jak to było?
| Przechodzi mrówka pod jabłonią, gdy nagle spada na nią jabłko. Po chwili wygrzebuje się spod niego:
- Niech to szlag, w samo oko...
|
Spotykają się trzy bociany i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień.- Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary.- Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni.A najmłodszy:A ja straszyłem studentów w Poznaniu.
| Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody? - Oczywiście, prawda. Tylko nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym tylko na ulicy Rewolucji, nie samochody tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.
|
Na komisariat przyszedł zakrwawiony kangur. - Co się stało? - pyta policjant. - Torbę mi w autobusie wyrwali!
| Gospodarz wezwał weterynarza do chorej krowy. Gdy ten przyjechał, kazał chłopu patrzeć pod ogon, sam zaś zagląda do pyska: - Czy pan mnie widzi? - Nie.- To pewnie będzie skręt kiszek.
|
Czy prawdziwy Irlandczyk może się cieszyć, jeśli ma krople Angielskiej Krwi? - TAK. Jeśli ta kropla jest na szybie jego samochodu...
| Jaka jest różnica między teściową a Słońcem ? Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć...
|
Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję.
- Od jutra się uczę.
- Dziękuję, nie jestem głodny
| Jasio krzyczy do ojca: - Tato barometr spadł!!! - O ile? - O jakieś dwa metry...
|
Rozmawiają dwa ślepe konie: - Weźmiemy udział w Wielkiej Pardubickiej? - Nie widzę przeszkód...
| Co powiedział pocisk do lufy? - Niby pasujemy do siebie jak ulał, a jest pani taka odrzucająca.
|
Rozmawia dwóch palaczy haszyszu:-kocham jarać dobry haszysz-ja też, ale słyszałem, że pamięć od tego szwankuje-ja tam nie mam z tym kłopotów-kłopotów z czym ?
| FIAT 126p Fałszywa Imitacja Auta Transportowego Jednodrzwiowego Dwuosobowego Sześć razy Przepłaconego
|