Stan Twojego konta wynosi -10000 złotych. Prosimy o uregulowanie debetu...
| Rozmawiają dwa ślepe konie: - Weźmiemy udział w Wielkiej Pardubickiej? - Nie widzę przeszkód...
|
Już Cię nie kocham i nie chce znać..... Żartuję!!!!!!!! ;)
| Czy prawdziwy Irlandczyk może się cieszyć, jeśli ma krople Angielskiej Krwi? - TAK. Jeśli ta kropla jest na szybie jego samochodu...
|
Skąd się wzięła nazwa mydełka "FA"?- Od skrótu "From Auschwitz"
| Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody? - Oczywiście, prawda. Tylko nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym tylko na ulicy Rewolucji, nie samochody tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.
|
Spotkały się dwie blondynki: - Jak ty to robisz Zosiu, że zawsze jesteś w świetnym humorze? - To bardzo proste. Co jakiś czas wchodzę do budki telefonicznej, podnoszę słuchawkę i pytam się kto jest najpiękniejszą i najmądrzejszą blondynką. - No i co? - A wtedy telefon mi odpowiada: ti, ti, ti, ti, ti,...
| Idzie James Bond przez pustynie, spotyka wielbłąda i mówi:-My name is Bond, James Bond. A wielbłąd na to:My name is Błąd, Wiel Błąd
|
Cześć tato. Zostanę matką........ chrzestną oczywiście
| Rozmawiają dwie pchły i jedna pyta druga: - Gdzie spędzasz w tym roku wakacje? - Na krecie.
|
Mówi zięć do teściowej: - Gdzie mama jedzie? - Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi?
| Rozmawiają dwaj studenci: - Jak mam napisać rodzicom, że znów oblałem egzaminy? - pyta jeden. - Napisz... - radzi drugi - ..."Już po egzaminach, u mnie nic nowego!'.
|
Lew, król zwierząt postanowił poznać wagę wszystkich zwierząt. Wydał rozporządzenie, że wszystkie zwierzaki mają się zważyć, później przyjść do niego i podać mu swój ciężar. Przychodzi zajączek. - Ile ważysz zajączku? - pyta lew. - 30 kg - Zajączku, bez jaj!!! Ile ważysz? - A ...bez jaj to 2 kg
| Miś, zajączek, wilk i lis grają w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie niedźwiedż wstaje i mówi:-Ktoś tu oszukuje!Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten rudy pysk...
|
Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze:-Krrra, Krrra. Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadła. Po chwili podnosi się, otrzepuje z kurzu i próbuje:-Hau, miau-cholera jak to było?
| Przechodzi mrówka pod jabłonią, gdy nagle spada na nią jabłko. Po chwili wygrzebuje się spod niego:
- Niech to szlag, w samo oko...
|
Spotykają się trzy bociany i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień.- Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary.- Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni.A najmłodszy:A ja straszyłem studentów w Poznaniu.
| Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk: - Zajączku, co piszesz? - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami! - Ja ci zaraz! I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź: - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
|
Na komisariat przyszedł zakrwawiony kangur. - Co się stało? - pyta policjant. - Torbę mi w autobusie wyrwali!
| Zima. Pod drzewem stoi chłopiec, otworzył usta i łapie śnieg na język. Nad nim, na drzewie siedzą gołębie i rozmawiają: -Czy myślisz o tym samym, co ja?
|