Jad smutku wyssac z wilgotnej purpury i z gaszcza smakow, zapachow i lsnien wygryzc wyryty na korze Twej skory pieszczoty tamtego cien.
| Odkryj i glos te radosna wiesc nie masz nic ponad dziewiec na szesc bo gdy poznajesz sekrety moje to ja poznaje sekrety Twoje.
|
I mowisz mi figlarnie glosem bajkowej wrozki popatrz kochanku mily jak ladne ja mam nozki
| ja Ty czerwone wino i żądza która rozpala nasze ciała i wzrok Twój tak głęboki... widzę jak drżysz cały kiedy muskam ustami Twą szyję, wyraz twarzy rozkoszy którą czujesz nie ukryje spojrzenie oczami pożądania i stanie sie... wtedy sie przytulę i usnę w Twych ramionach by zapomnieć o świecie marząc o cudownych chwilach spędzonych z Tobą i kwiecie uczucia które nie jest tylko ozdoba!!!
|
Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam....
| Za oknem noc i gwiazdy Rozkoszy slychac pienia
|
I nagle Twoje stopki swawolnie pna sie w gore po brzuchu, nagim torsie przyjemnie drazniac skore
| Wzrok moj nienasycony pochlaniam Cie polykam i zblizam sie do Ciebie swym cialem Cie dotykam
|
Jak lisc na wietrze cala drzysz, mna miota moc strunami, w bezruchu tkwimy wielbiac noc szczesliwi, zakochani
| Języczkiem Cię połaskocze, potem na Ciebie wskoczę. Zedrę z Ciebie ubranie, szepnę do uszka kochanie, troszkę Cię popieszczę i mam nadzieje ze krzykniesz jeszcze;)
|
Madre Twoje oczy Zarem palajace Widze w nich ogniki Zalotnie sie skrzace.
| Cudowna, jak boginka stoisz w nagosci krasie i wzrokiem swoim wolasz chodz do mnie moj gluptasie
|
Slodki wzgorek wenery w nim zakamarkow moc odwiedzam zakamarki co noc, co noc, co noc
| Stopy mrowieniem skolatane spiesznym oddechem ponaglane w przeczuciu, ze sie juz nie zdarzy noc powtarzana osiem razy...
|
W ogrodzie zmysłów ty i ja kroczymy ścieżką wzruszeń splecione nasze ciała dwa świadkami są poruszeń na falach rozkoszy chcę bujać sie w ramiona twe porwana i krok po kroku poznawać cię jak opętana w ogrodzie zmysłów ty i ja objęci blaskiem nocy księżyc melodię cichą gra pieśni otula kocem zatańczmy razem taniec gwiazd biegnijmy razem drogą mleczną niech nas kołysze cichy wiatr niech nam niebiosa pieśni szepcą
| Milosc przy kosci... Maaasa radosci... Blogosc miekkosci... Cud okraglosci boskich oblosci...
|
Przymykasz swoje oczy robiac rozkoszne szparki i swoje zgrabne nogi na moje kladziesz barki
| Ponawiasz atak z furia, tak rzucasz sie, gryziesz, drapiesz gdy cios zadaje moja bron ustami usta lapiesz.
|
I wybuch gwiazdy, feria barw niebiesko, zolto, bialo, namietnie wciskam w piersi twarz caluje Twoje cialo.
| Sutki nabrzmiale gluchym jekiem, zdretwiale od rozkoszy rece, wilgoc wylewa sie ze srodka, od ud do kolan niemoc slodka
|