ja Ty czerwone wino i żądza która rozpala nasze ciała i wzrok Twój tak głęboki... widzę jak drżysz cały kiedy muskam ustami Twą szyję, wyraz twarzy rozkoszy którą czujesz nie ukryje spojrzenie oczami pożądania i stanie sie... wtedy sie przytulę i usnę w Twych ramionach by zapomnieć o świecie marząc o cudownych chwilach spędzonych z Tobą i kwiecie uczucia które nie jest tylko ozdoba!!!
| Naga przed Toba nie czulam wstydu. Tylko dlatego, ze cie pokochalam....
|
znow naga staniesz przed lustrem i gestem pelnym tesknoty wmasujesz pod kremem tlustym moj nieobecny dotyk
| Oniesmielony, troche speszony lecz tez ciekawy, jest we mnie chec odkryc mam nowa piekna kraine nazwa jej brzmi dziewiec na szesc -69
|
Popatrz kochanku cyfra szosteczka na dole brzuszek, w gorze usteczka lecz gdy odwrocisz cyfre szosteczke to wtedy bedziesz mial dziewiateczke.
| Odkryj i glos te radosna wiesc nie masz nic ponad dziewiec na szesc bo gdy poznajesz sekrety moje to ja poznaje sekrety Twoje.
|
Na plecach rece zlacz, do piersi piers przyciskaj, niech w cialach plonie zar, ktory zrodzila iskra.
| Zapach moj-afrodyzjak podnieca Ciebie cala caluje Twoje usta a ust mi Twych wciaz malo
|
Slodki wzgorek wenery w nim zakamarkow moc odwiedzam zakamarki co noc, co noc, co noc
| Widok ten tak uroczy swiat caly mi przeslania oto kochanka moja piekna jak lesna lania
|
Wyciagasz do mnie rece dlon Twoja w mojej dloni a ten niesforny linga przenika Twoja joni
| Wzrok moj nienasycony pochlaniam Cie polykam i zblizam sie do Ciebie swym cialem Cie dotykam
|
Za oknem noc i gwiazdy Rozkoszy slychac pienia
| ponczochy przez dywan pelzna jak skory zlinialych wezy w mchu kurzu sie ciala preza i skrzypy jeczacych sprezyn
|
Szarpie i zrywa szmatki te koszulke, stanik bialy i oczom ukazuje sie widoczek doskonaly
| Jestes erotyka! Kobieta! Boginka! Choc cialem tak mala To duchem olbrzymka
|
Jak tygrysica badz co prezy sie, wygina gdy czuje swiezy lup, gdy na niej jest zwierzyna.
| A lupem Twoim ja, ja jednorozca zrebie, gdy cialem ku mnie lgniesz, moj rog przenika Ciebie.
|
W powietrzu ciche dzwieki melodie slychac walca odrywasz sie ode mnie leciutko, tak na palcach
| i w rytmie tej muzyki powoli nieslychanie rozpinasz swoja bluzke, zdejmujesz swe ubranie
|