Nie ma lepszego leku, jak gorzałka po mleku!
| Kac przychodzi i odchodzi, piwko nigdy nie zawodzi.
|
Piję za Twoją trumnę zrobioną ze stuletniego dębu który właśnie wczoraj zasadziłem
| Kobiecy toast: Wypijmy za mężczyzn! Nie za kawalerów - ci się nigdy z nami nie ożenią. Ani za rozwodników - ci byliby złymi mężami. Wypijmy za żonatych - ci kochają swoje żony i o nas nie zapominają!
|
Do kotleta - dobra seta. Po pół szklanki - do kaszanki. Pod golonkę i pieczywko duża wódka, małe piwko. Gdzie wędlina i pieczyste, zawsze miejsce jest dla czystej. Kto nie trzaśnie pod sałatkę, ten obraża ojca, matkę. Jak przełknąłeś, to nalewaj, żeby schab się nie pogniewał. Nie zaszkodzi nawet zrazik, gdy się czystą go odkazi.
| Gorzka wódka, kwaśna mina, ktoś tu polać zapomina!
|
Gorzka wódka, ostre flaki, a w kieliszku znowu braki!
| Bo nie czarna, nie tleniona, nie ta, co ma w biuście sto, lecz jedyna, wymarzona była żona - to jest to!
|
Od wódki głowa nie boli, tylko od zagrychy.
| Za piękne konie i szybkie kobiety. Na drugą nogę.
|
Pijąc piwo, jedząc śledzie będziem silni jak niedźwiedzie.
| Pijmy Żywiec, aż się Okocim.
|
Piłeś - nie jedź, nie piłeś - wypij.
| Choć nas gnębi smutku zmora, pijmy zdrowie fundatora.
|
Wódka grzeje, wódka chłodzi, wódka nigdy nie zaszkodzi.
| Czas życia krótki, kropnijmy wódki.
|
Zdrowie pięknych pań, może jakieś się pojawią.
| |
Była noc. Księżyc i cisza. On i Ona. On powiedział: Tak? Ona powiedziała: Nie. Minęły lata. I znów noc, księżyc i cisza. On i Ona. Ona powiedziała: Tak? On powiedział: Tak. Ale lata już były nie te. Wypijmy za to, byśmy wszystko w życiu robili w porę!
| Pijmy, bo szkło korzenie zapuszcza.
|